Free Web Hosting Provider - Web Hosting - E-commerce - High Speed Internet - Free Web Page
Search the Web

Orzeł 1919-27

Instytut Zachodni

Godło Gorzowa


Strona poświęcona jest stosunkom polsko-niemieckim, szczególnie w kontekście integracji Polski z Unią Europejską, jak również relacjom historycznym i bieżącym wydarzeniom.

 


 

Integracja Polski z Unią Europejską a Niemcy

64 proc. Niemców za rozszerzeniem UE na wschód.

Plany rozszerzenia Unii Europejskiej na wschód są przyjmowane w społeczeństwie niemieckim z dużą aprobatą. 64 proc. Niemców uważa, że kraje Europy Środkowej i Wschodniej gotowe są do przystąpienia do Unii. Mówią o tym opublikowane w poniedziałek wyniki sondażu instytutu Emnid, przeprowadzonego dla wrześniowego numeru magazynu reportaży "Spiegel Spezial". Pytanie ankiety brzmiało: "Czy uważasz za słuszne, że państwa wschodnioeuropejskie, np. Węgry, Czechy czy Polska, powinny być przyjęte do Unii Europejskiej?" 22% uczestników sondażu odpowiedziało negatywnie, nadal uważając Unię Europejską za wspólnotę jedynie państw zachodnioeuropejskich, 14% nie ma zdania w tej sprawie. Jednocześnie Niemcy żywią obawy w związku z przyjęciem do Unii sąsiadów ze wschodu. W tej kwestii istnieją różnice między opiniami mieszkańców wschodniej i zachodniej części Niemiec. Podczas gdy 72% mieszkańców byłej NRD obawia się tego, w zachodnich landach takie obawy żywi 62% obywateli.

* * *

W 2003 roku, o ile Polska zostanie przyjęta zgodnie z oczekiwaniami do Unii Europejskiej, będzie mogła otrzymać 3,5 mld euro ze środków UE.

* * *

10 Rocznica zjednoczenia Niemiec

Proces zjednoczenia Niemiec może być - zdaniem przewodniczącego Komisji Europejskiej Romano Prodiego - inspiracją dla rozszerzenia Unii Europejskiej. Trudności na drodze do zjednoczenia Niemiec odzwierciedlają problemy UE przy integracji krajów Europy Środkowowschodniej - powiedział Prodi w stolicy Hesji, Wiesbaden, podczas obchodów "Dnia Jedności Niemiec". 3 października 1990 roku pięć landów wschodnioniemieckich i Berlin Wschodni przystąpiły zgodnie z traktatem zjednoczeniowym do Republiki Federalnej Niemiec. Prodi podkreślił, że nowo przyjęte kraje muszą mieć od początku takie same prawa jak pozostała piętnastka. Nie będzie "członków drugiej klasy" - dodał. Opowiedział się też za ustaleniem konkretnego kalendarza rozszerzenia. Kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder przyznał, ze "wewnętrzna jedność" kraju nie została jeszcze osiągnięta. Granica między Wschodem i Zachodem nie istnieje, jednak nie dotyczy to obszarów ekonomicznych i społecznych - powiedział.

* * *

Polska podtrzymuje zamiar wejścia do Unii Europejskiej w 2003 roku - oświadczył 30.09.99 Jan Kułakowski po przepowiedni komisarza UE Guentera Verheugena, ze będzie to raczej rok 2004. Verheugen powiedział na zamkniętym spotkaniu z prasą niemiecką, do którego nie dopuszczono dziennikarzy z innych państw, że "może sobie wyobrazić" wejście Polski, Czech, Węgier i Słowenii w 2004 roku, jeśli przedtem Piętnastka zreformuje się i ratyfikuje reformę wewnętrzną do końca 2002 roku.

* * *

Niemcy będą zabiegać, aby Unia Europejska była przygotowana do przyjęcia nowych członków już w 2003 roku - powiedział niemiecki kanclerz Gerhard Schroeder. "Przyjęliśmy do wiadomości, ze nie tylko Czechy chcą zostać członkiem (UE) w roku 2003" - powiedział Schroeder po rozmowach z czeskim premierem Miloszem Zemanem.

* * *

 

Relacje historyczne

Odszkodowania dla Polaków za pracę przymusową

w czasie II wojny światowej

 

Porsche nie chce zapłacić Polakowi za pracę przymusową

Niemiecka firma samochodowa Porsche odrzuciła propozycje ugody sądowej z 74-letnim Polakiem, który domaga się od niej odszkodowania za prace przymusowa w okresie II wojny światowej. Polak wniósł do sądu w Stuttgarcie pozew z żądaniem wypłacenia mu przez Porsche co najmniej 98,5 tysięcy marek tytułem ekwiwalentu za prace i doznane cierpienia. Przedstawiciel Porsche odrzucił propozycję ugody, twierdząc, że obecnej spółki nie można traktować jako prawnego następcy firmy o tej nazwie z okresu wojny. Dodał, że powód był zatrudniony w biurze konstrukcyjnym, a nie przy produkcji przemysłowej.

 

Niemieccy przemysłowcy wykluczają zwiększenie sumy odszkodowań

Niemieckie koncerny - strona w negocjacjach na temat odszkodowań dla robotników przymusowych w III Rzeszy - wykluczyły możliwość zwiększenia sumy proponowanych rekompensat za pracę niewolniczą. Rzecznik 35 niemieckich firm Wolfgang Gibowski oświadczył, iż proponowana suma - sześciu miliardów marek (3,3 mld dol.) - stanowi ostateczną, "kompromisową" ofertę. Suma ta powinna zostać zaakceptowana przez adwokatów poszkodowanych i rozdzielona pomiędzy ofiary i ich rodziny - dodał.

Odszkodowania dla robotników przymusowych - groźby przemysłu

Rzecznik przemysłu niemieckiego - strony w negocjacjach na temat odszkodowań dla robotników przymusowych w III Rzeszy - ostrzegł, ze może nie dojść do porozumienia, skoro adwokaci ofiar nadal odrzucają ofertę przemysłu. "Oczywiście, żadne zbliżenie nie jest już możliwe, ponieważ mówiliśmy jasno od początku, ze zaoferujemy to, co możemy dać" - powiedział Wolfgang Gibowski - rzecznik inicjatywy na rzecz fundacji przedsiębiorstw niemieckich, które w okresie hitlerowskim korzystały z pracy robotników przymusowych. W 7.10.99. negocjator niemiecki Otto Lambsdorff zaproponował sumę 3,3 mld dol. (6 mld marek) dla ok. 2 mln robotników przymusowych. Propozycja została przyjęta z oburzeniem przez adwokatów ofiar, którzy uważają tę sumę za absolutnie niewystarczającą.

Polska strona oburzona niemiecką ofertą

Przewodniczący delegacji polskiej na waszyngtońskie rozmowy o odszkodowaniach dla pracowników przymusowych wyraził oburzenie z powodu wysokości oferty niemieckiej i przedstawienia jej jako próby zamknięcia sprawy na płaszczyźnie moralnej. Zaproponowane przez Niemców 6 mld marek (3,3 mld dol.) "to suma szokująco mała" - powiedział wiceminister spraw zagranicznych Janusz Stańczyk. Nazwał niemiecką ofertę "fiaskiem z moralnego punktu widzenia".

Przed rozmowami o odszkodowaniach za pracę przymusową

Kolejna runda rozmów w sprawie roszczeń robotników przymusowych w Trzeciej Rzeszy o odszkodowania odbędzie się w dniach 6-7.10.99 w Departamencie Stanu USA. W rozmowach weźmie udział polska delegacja z szefem kancelarii premiera Jerzym Widzykiem i wiceministrem spraw zagranicznych Januszem Stańczykiem. Adwokaci byłych niewolników hitlerowskiej Rzeszy domagają się w ich imieniu ok. 20 miliardów dolarów. Firmy niemieckie gotowe są na razie zapłacić około 3-4 mld dolarów. Tymczasem Rada Polaków i Żydów w Ameryce (National Polish American-Jewish American Council) wezwała, aby w proces negocjacyjny włączono także przedstawicieli Polonii Amerykańskiej. Administracja USA nie godzi się na udział Kongresu Polonii Amerykańskiej w rozmowach, tłumacząc to względami technicznymi i potrzeba nie przedłużania negocjacji.

 

Naciski na sprawiedliwe załatwienie odszkodowań przez RFN

W USA rosną naciski na sprawiedliwe wypłacenie przez Niemców odszkodowań za pracę przymusową i niewolniczą w Trzeciej Rzeszy. Koalicja organizacji żydowskich, Polonii amerykańskiej i stowarzyszeń ofiar wojny kosztem 250 tys. dolarów zamieszcza w tym tygodniu całostronicowe ogłoszenia w "New York Timesie", przypominające o odpowiedzialności firm niemieckich za eksterminację ludzi poprzez niewolniczą pracę. Pierwsze ogłoszenie oskarża o wykorzystywanie niewolniczej siły roboczej Daimlera-Benza (dziś Daimler-Chrysler). Następne przypomina, ze znany producent aspiryny, Bayer, dostarczał medykamentów do zbrodniczych eksperymentów w obozach śmierci. "Największy ból głowy Bayera - eksperymenty na ludziach" - głosi napis. Kolejne - oskarża amerykański koncern Forda o kolaborację z Hitlerem.

 

Vogel: 10 tys. marek odszkodowania sprawiedliwą sumą

Przewodniczący niemieckiego stowarzyszenia "Przeciwko zapomnieniu - dla demokracji" Hans-Jochen Vogel zaapelował 5.10.99 o jak najszybsze zakończenie negocjacji w sprawie odszkodowań dla b. robotników przymusowych III Rzeszy. "Co tydzień umierają setki, jeśli nie tysiące ofiar" - podkreślił w Berlinie były minister sprawiedliwości Niemiec. Suma 10 tys. marek, wypłacana od roku byłym robotnikom przymusowym przez koncerny Siemens i Volkswagen, powinna być - zdaniem Vogla - punktem orientacyjnym przy ustalaniu wysokości odszkodowań dla wszystkich ofiar. Łącznie koncerny i parlament niemiecki powinny - uważa Vogel - wyasygnować około 10 mld marek, aby zapewnić w miarę sprawiedliwe zadośćuczynienie.

 

Oferta strony niemieckiej poniżej 7 mld marek

Oferta strony niemieckiej, dotyczącą wysokości odszkodowań dla byłych robotników przymusowych, wyniesie mniej niż siedem miliardów marek - wynika z informacji z kół rządowych w Berlinie. Ofertę taką przedstawił 4.10.99 główny negocjator niemiecki Otto Lambsdorff swemu amerykańskiemu odpowiednikowi Stuartowi Eizenstatowi. Konkretna suma, która zostanie przedstawiona podczas rozmów w Waszyngtonie, wyniesie - zdaniem agencji DPA - od pięciu do siedmiu miliardów marek.

Daimler-Benz na cenzurowanym za pracę przymusową

Żydowskie i polskie organizacje w USA zaatakowały 4.10.99 w całostronicowym ogłoszeniu prasowym firmę Daimler-Benz, domagając się przyzwoitych odszkodowań dla robotników przymusowych z czasów drugiej wojny światowej. "Daimler-Benz - wzornictwo, wydajność, praca przymusowa" - woła wielki tytuł w "New York Times". Autorzy ogłoszenia podkreślają, że firma ta bez skrupułów wyzyskiwała dziesiątki tysięcy robotników przymusowych. "Daimler-Benz agresywnie domagał się przymusowej siły roboczej "jednorazowego użytku" i dostawał jej tyle, ile tylko było można. Nadzorcy Daimler-Benz, wraz z członkami SS, regularnie dopuszczali się wobec tych ludzi brutalnych wykroczeń, aresztowań, tortur, mordów" - czytamy w ogłoszeniu. W sytuacji, kiedy firma ta dysponuje dziś kapitałem wysokości 143 miliardów dolarów, przyznanie jej ofiarom "przyzwoitych odszkodowań" nie powinno nastręczać trudności. Ogłoszenie zamieściły m.in.: żydowska organizacja B'nai B'rith International, Amerykański Kongres Żydów, Niemieckie Zrzeszenie na rzecz Informowania i Wspierania Prześladowanych przez nazizm (Deutschen Vereinigung für die Information und Unterstützung von Nazi-Verfolgten) i Związek Polskich Robotników Przymusowych w Trzeciej Rzeszy. 6-7.10.99 odbędzie się w Waszyngtonie kolejna runda rozmów na temat odszkodowań dla robotników przymusowych. W negocjacjach uczestniczą przedstawiciele rządów USA, Niemiec, Izraela państw wschodnioeuropejskich, reprezentanci przedsiębiorstw oraz adwokaci ofiar.

 

Władze Hamburga nie chcą ugody ws. robotnicy przymusowej

Władze Hamburga nie zgodziły się na propozycje ugody w procesie o odszkodowanie dla byłej robotnicy przymusowej z Polski. Z inicjatywy członków władz miasta poszkodowana otrzyma natomiast jednorazowa humanitarna pomoc w wysokości 5400 marek. Reprezentujący skarżącą adwokat Dieter Wissgott wyraził w jej imieniu ubolewanie z powodu stanowiska władz miasta. Poszkodowana Polka była w czasie II wojny światowej wywieziona do pracy w majątku należącym do Hamburga. Od sierpnia 1943 r. do maja 1945 r. była zatrudniona w kuchni, pracując sześć dni w tygodniu po 12 godzin.

 

Niemcy mówią, ze Ford i GM powinny włączyć się do odszkodowań

Niemcy oświadczyły, ze do firm uczestniczących w funduszu dla robotników przymusowych III Rzeszy powinny dołączyć amerykańskie koncerny Ford i General Motors Corp., bo ich niemieckie filie współpracowały z Hitlerem. Oba koncerny odrzuciły ten zarzut. Pełnomocnik rządu niemieckiego do spraw odszkodowań Otto Lambsdorff powiedział w wywiadzie dla tygodnika "Die Zeit", ze "jest jasne, iż krąg (wnoszących wkład do funduszu) trzeba powiększyć" i wymienił Forda oraz Opla - niemiecki oddział General Motors. Dodał, ze w ten sposób "do finansowania odszkodowań włączy się akcjonariuszy amerykańskich".

 

Lambsdorff: odszkodowania będą niższe od oczekiwań

Wysokość odszkodowań dla byłych robotników przymusowych z czasów II wojny światowej będzie niższa od sum, których domagają się ofiary, ich adwokaci oraz rząd USA - powiedział przedstawiciel rządu niemieckiego Otto Lambsdorff. W wywiadzie na lamach tygodnika "Focus" Lambsdorff oświadczył, ze "dla normalnego robotnika przymusowego będzie to suma zdecydowanie poniżej 10000 marek". Według informacji "Focusa", powołującego się na niemieckie koncerny, propozycja Lambsdorffa będzie opiewać w przybliżeniu na osiem miliardów marek (4,3 miliarda dolarów). Podczas poprzedniej rundy rozmów pod koniec sierpnia 1999r. adwokaci ofiar przedstawili roszczenia w wysokości od 20 do 30 mld dolarów.

 

Bieżące wydarzenia

Polacy wg sondaży: pojednanie z Niemcami można osiągnąć

Prawie trzy czwarte Polaków uważa dziś, że możliwe jest pojednanie polsko-niemieckie. Liczba ta systematycznie rośnie od 1993 r. - wynika z sondaży Centrum Badania Opinii Społecznej. Według sondażu CBOS z kwietnia 1999 r., przeprowadzonego na reprezentatywnej próbie 1092 dorosłych Polaków, 73 proc. mieszkańców naszego kraju uważa pojednanie za możliwe. Przeciwnego zdania jest 26 proc. ankietowanych. Najmniej pozytywnie do pojednania z Niemcami odnoszą się ludzie urodzeni przed 1935 rokiem. W tej grupie tylko nieco ponad połowa badanych uważa takie pojednanie za możliwe. Najbardziej pozytywnie do niego odnosi się młodzież w wieku od 18 do 24 lat. Badani popierający ugrupowania prawicowe są bardziej optymistyczni co do możliwości pojednania z Niemcami niż ankietowani identyfikujący się z SLD - podaje CBOS. Trzydzieści lat po zakończeniu II wojny światowej Niemców nie lubiło 60 proc. Polaków. Teraz deklarujących takie uczucia jest o jedną trzecią mniej. W 1975 roku, gdy Ośrodek Badania Opinii Publicznej rozpoczął badania sympatii i niechęci odczuwanych wobec różnych narodów, sympatię wobec Niemców (bez rozróżnienia na obywateli NRD i RFN) deklarowało wtedy tylko 8 proc. badanych, a niechęć - 60 proc. W ubiegłym roku niechęć do Niemców deklarowało według sondażu CBOS 39 proc. mieszkańców naszego kraju, obojętność jedna czwarta (26 proc.), a 8 proc. nie miało zdania.

Mieszko I

Jesteś kolejnym gościem na liście:

7413

Powrót na początek strony

stat4u

Wykorzystano m.in. serwisy PAP i KAI

Wszelkie spostrzeżenia i uwagi proszę kierować pod adres:

imbanys@free.com.pl

 

Strona założona: 10. 09. A. D. 1999.

Ostatnia modyfikacja: 09. 10. A. D. 1999.

Powrót na stronę macierzystą